poniedziałek, 10 marca 2014

Polska Pany

Między wschodem a zachodem leży Polska.
Mieszanka dwóch żywiołów. Dwóch racji. Nie nacji.

Przed germańskim najeźdźcą chroniła nas słowiańska zajadłość, solidarność i wspólnota,
a przed ruską nawałą germańska organizacja, zmysł i spryt.
Gdy sąsiedzi słabli, panowaliśmy my. Częściej jednak oni byli górą.


Zastanawia mnie, co teraz, gdy okazuje się, że na wschodzie bez zmian. Delikatnie przypomniała o tym olimpiada w Soczi. Dosadniej przekonywał Majdan. Kropkę nad i postawił zaś Krym.

Do niedawna obsesją prawej strony politycznej była Rosja
Szabla ostrzona pobrzękiwała, w słońcu lśniła, a Rosja się bała.

Kurs układania się ze wschodnim sąsiadem był potępiany.
Ceny gazu krytykowane.
Stanowisko wobec polityki wschodniej wyśmiewane.

Bo za mało stanowcze i zdecydowane. Za słabe. 

Wszak, z Moskalem inaczej się nie da, jak za pysk go brać i lać.

Teraz jednak, gdy sytuacja wymaga 

a – konkretów; 
b – działania; 
c – poświęcenia 

obsesja jakby mniejsza. I głosy cichsze. Ukraina - Ukrainą, jednak nie ma co drażnić lwa i na głowę ściągać sobie wschodniego „sąsiada”. Do tego gospodarka (eksport). I gaz (import). Krym stracony. Może reszta pozostanie. Ważne, aby Polska cała była zachowana.

Wydaje się, że szabelka przerdzewiała, a język ścierpł. 
Prawicowa retoryka wschodnia zawiodła. Padła.

Czy zatem inna wytrzymuje próbę? Paktowanie z Rosją to jak oswajanie niedźwiedzia. Czasem nie ma wyjścia, choć trzeba się przygotować na to, że niedźwiedź łapą pogrozi. Przekonywanie, że traktuje nas po partnersku, jest także naiwne. Ugłaskiwanie go – do czasu skuteczne. Grożenie – nieskuteczne.

W polityce jest czas na siłę, i czas na pakty. 
Zawsze, niezależnie od okoliczności – względem silniejszych sąsiadów powinno przejawiać się jednomyślność i uprawiać wobec nich politykę realną. Bez emocji, wewnętrznych kłótni, personalnych złośliwości. W dotychczasowej polskiej retoryce wschodniej dominował dwugłos. Dwugłos, który kompromituje wszystkich - nie ma lepszych, ani gorszych. 

Jeśli to się nie zmieni, to pewnego dnia przy szabli zawołamy Polska Pany. Tylko zawołamy. 


Polska Pany







Łukasz Orzechowski







0 komentarze :

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...